<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" href="/feed-rss.xsl?v=2"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Kolarzowo - Trening, dieta i zdrowie]]></title>
		<link>https://kolarzowo.pl/</link>
		<description><![CDATA[Kolarzowo - https://kolarzowo.pl]]></description>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2026 09:54:48 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Trening na bazie tętna czy mocy — co dla amatora ma sens?]]></title>
			<link>https://kolarzowo.pl/thread-23.html</link>
			<pubDate>Sun, 26 Jul 2026 20:57:04 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://kolarzowo.pl/member.php?action=profile&uid=12">AgaSob</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://kolarzowo.pl/thread-23.html</guid>
			<description><![CDATA[Wróciłam do regularnej jazdy po dłuższej przerwie i chcę trenować z głową, a nie tylko nabijać kilometry. Wszędzie czytam o strefach tętna i o mocy z wattomierza. Tętno mam z zegarka, wattomierza nie mam i na razie nie chcę wydawać. Czy dla kogoś, kto łączy powrót do formy z ogarnianiem domu i małego dziecka, trening na tętnie w ogóle ma sens, czy bez mocy to wróżenie z fusów? Nie chcę planu dla wyczynowca, tylko sensownie ruszyć.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wróciłam do regularnej jazdy po dłuższej przerwie i chcę trenować z głową, a nie tylko nabijać kilometry. Wszędzie czytam o strefach tętna i o mocy z wattomierza. Tętno mam z zegarka, wattomierza nie mam i na razie nie chcę wydawać. Czy dla kogoś, kto łączy powrót do formy z ogarnianiem domu i małego dziecka, trening na tętnie w ogóle ma sens, czy bez mocy to wróżenie z fusów? Nie chcę planu dla wyczynowca, tylko sensownie ruszyć.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Co jecie na trasie powyżej 100 km, żeby nie paść z głodu?]]></title>
			<link>https://kolarzowo.pl/thread-15.html</link>
			<pubDate>Wed, 22 Jul 2026 22:52:02 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://kolarzowo.pl/member.php?action=profile&uid=3">Zdyszany</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://kolarzowo.pl/thread-15.html</guid>
			<description><![CDATA[Zaczynam podchodzic do dluzszych dystansow i przy pierwszej setce dopadl mnie taki glod ze o malo nie zjadlem kierownicy. Wiem ze to pewnie ten slynny glodowy kryzys. Co bierzecie na trasy powyzej 100 km zeby nie padac? Zele i batony sportowe czy da sie normalnym jedzeniem? Wolalbym cos taniego i sprawdzonego, bo te zele kosztuja jak nie wiem co.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zaczynam podchodzic do dluzszych dystansow i przy pierwszej setce dopadl mnie taki glod ze o malo nie zjadlem kierownicy. Wiem ze to pewnie ten slynny glodowy kryzys. Co bierzecie na trasy powyzej 100 km zeby nie padac? Zele i batony sportowe czy da sie normalnym jedzeniem? Wolalbym cos taniego i sprawdzonego, bo te zele kosztuja jak nie wiem co.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ból kolan po zwiększeniu kilometrażu — bikefitting pomógł?]]></title>
			<link>https://kolarzowo.pl/thread-7.html</link>
			<pubDate>Fri, 17 Jul 2026 21:26:02 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://kolarzowo.pl/member.php?action=profile&uid=10">Serpentyna</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://kolarzowo.pl/thread-7.html</guid>
			<description><![CDATA[Odkąd weszłam na wyższe kilometraże w tym sezonie, po dłuższych wyjazdach zaczęło mnie ciągnąć w kolanach, głównie z przodu. Wcześniej jeździłam mniej i problemu nie było. Zastanawiam się, czy to kwestia ustawienia roweru, czy po prostu za szybko dołożyłam kilometrów. Myślałam o bikefittingu, ale to spory wydatek i wolę najpierw usłyszeć, czy u kogoś realnie pomógł na ból kolan, czy to bardziej moda. Jak to u Was wyglądało?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Odkąd weszłam na wyższe kilometraże w tym sezonie, po dłuższych wyjazdach zaczęło mnie ciągnąć w kolanach, głównie z przodu. Wcześniej jeździłam mniej i problemu nie było. Zastanawiam się, czy to kwestia ustawienia roweru, czy po prostu za szybko dołożyłam kilometrów. Myślałam o bikefittingu, ale to spory wydatek i wolę najpierw usłyszeć, czy u kogoś realnie pomógł na ból kolan, czy to bardziej moda. Jak to u Was wyglądało?]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>