Odpowietrzanie hamulców hydraulicznych to temat, który dzieli ludzi na dwa obozy. Jedni mówią, że to banał na pół godziny, drudzy że lepiej nie dotykać i oddać do serwisu. Sam robię to od lat, ale ciekawi mnie, jak Wy do tego podchodzicie, zwłaszcza mniej doświadczeni. Czy warto kupić zestaw i uczyć się samemu, czy dla świętego spokoju lepiej zapłacić fachowcowi?
Hamulce hydrauliczne — odpowietrzanie samemu czy do serwisu? |
|
318
Ja sie nauczylem sam z youtuba i szczerze polecam, zestaw do shimano kosztuje grosze i zwraca sie po jednym odpowietrzeniu. Trzeba tylko uwazac zeby nie pobrudzic klockow plynem bo wtedy dramat. Pierwszy raz troche stresu ale potem to naprawde 20 minut roboty.
Podziwiam tych, co robią to sami, ale ja przy takich rzeczach wolę oddać do zaufanego serwisu. Hamulce to nie miejsce na eksperymenty w moim wieku, wolę mieć pewność, że zatrzymam się na stromym zjeździe. Każdy powinien znać swoje granice i to jest zupełnie w porządku.
Ja jestem gdzieś pośrodku. Drobne rzeczy robię sama, ale hamulce w górach to za poważna sprawa, żeby ryzykować niedokładność. Raz mi zeszło powietrze na długim zjeździe i to wystarczyło, żebym wolała dopłacić za spokój głowy. Jak ktoś ma rękę do tego super, ale bez wprawy lepiej nie na hamulcach się uczyć.
|
|
« Starszy wątekNowszy wątek »
|


