Kolarzowo
Trening, dieta i zdrowie Trening na bazie tętna czy mocy — co dla amatora ma sens?

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Trening na bazie tętna czy mocy — co dla amatora ma sens?

RE: Trening na bazie tętna czy mocy — co dla amatora ma sens?

#1
Wróciłam do regularnej jazdy po dłuższej przerwie i chcę trenować z głową, a nie tylko nabijać kilometry. Wszędzie czytam o strefach tętna i o mocy z wattomierza. Tętno mam z zegarka, wattomierza nie mam i na razie nie chcę wydawać. Czy dla kogoś, kto łączy powrót do formy z ogarnianiem domu i małego dziecka, trening na tętnie w ogóle ma sens, czy bez mocy to wróżenie z fusów? Nie chcę planu dla wyczynowca, tylko sensownie ruszyć.
Odpowiedz
314

RE: Trening na bazie tętna czy mocy — co dla amatora ma sens?

#2
Tez sie nad tym zastanawialem jako totalny poczatkujacy. Na razie jezdze tylko na tetnie z zegarka i szczerze to i tak nie zawsze wiem co z tym robic haha. Ale samo patrzenie zeby nie jechac caly czas na maksa juz mi pomoglo nie padac po godzinie.
Odpowiedz

RE: Trening na bazie tętna czy mocy — co dla amatora ma sens?

#3
Dla amatora tętno w zupełności wystarcza, żeby zacząć trenować z sensem. Moc daje precyzję, ale bez umiejętności czytania danych to tylko droga zabawka. Tętno ma opóźnienie i zależy od snu, kawy czy upału, więc trzeba je czytać z głową. Ustaw strefy na podstawie realnego testu, a nie wzoru 220 minus wiek, bo ten wzór potrafi się mylić o kilkanaście uderzeń. Na start to naprawdę wystarczy.
Odpowiedz

RE: Trening na bazie tętna czy mocy — co dla amatora ma sens?

#4
Podpisuję się pod tym co Zbigniew napisał. Sam jeżdżę z mocą od dwóch sezonów, ale pierwsze lata robiłem wszystko na tętnie i największe postępy zrobiłem właśnie wtedy. Wattomierz kupisz jak poczujesz, że tętno ci nie wystarcza. Na powrót do formy najważniejsza jest regularność. Trzy spokojne wyjazdy w tygodniu zrobią więcej niż najlepszy plan, którego nie da się dowieźć.
Odpowiedz
Nowszy wątek »