Składam sobie gravela pod jazdę mniej więcej pół na pół szuter i asfalt, bo tak wygląda większość moich tras. Waham się między oponami 40 a 45 mm. Szersze dają komfort i pewność w terenie, ale boję się, że na asfalcie będą się toczyć jak czołg. Jak to wygląda w praktyce u Was przy takim miksie? Nie chcę kupować dwóch kompletów, wolę jeden rozsądny.
Opony gravelowe 40 czy 45 mm na miks szuter-asfalt? |
|
213
Przy proporcji pół na pół czterdzieści pięć milimetrów to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Opór na asfalcie przy dobrej oponie i rozsądnym ciśnieniu jest zaskakująco mały, a zyskujesz mnóstwo komfortu tam, gdzie 40 już się gubi. Ludzie przeceniają stratę na asfalcie, a nie doceniają, ile daje szersza guma na szutrze. Bierz szersze i nie kombinuj.
Zgadzam się z korbowym, sam jeżdżę na 45 i na asfalcie różnicy prawie nie czuję, za to na szutrze niebo a ziemia. Jedyne o czym pamiętaj to sprawdzić, czy taka szerokość wchodzi ci w ramę i widelec, bo nie każdy gravel to łyka bez ocierania.
|
|
« Starszy wątekNowszy wątek »
|


